Italian Greens from Italian Queens: Difference between revisions

Line 362: Line 362:


[[File:Włoszczyzna.png|thumb|Bundles of ''włoszczyzna'' (literally, ``Italian stuff"), or soup vegetables, as they are commonly sold in Poland, including: carrots, parsley (root and leaves), celeriac (celery root) and leek.]]
[[File:Włoszczyzna.png|thumb|Bundles of ''włoszczyzna'' (literally, ``Italian stuff"), or soup vegetables, as they are commonly sold in Poland, including: carrots, parsley (root and leaves), celeriac (celery root) and leek.]]
Wychodziłoby więc na to, że jeśli jakieś warzywa rozpowszechniły się w Polsce za czasów królowej Bony, to mogły to być sałata, por, fasola i być może karczochy. Z tego zbioru tylko por należy do standardowego polskiego zestawu warzyw do gotowania rosołu, który znamy pod zbiorczą nazwą „włoszczyzny”. Z tym że akurat, jeśli chodzi o niego, to z Włoch sprowadzono tylko jego nazwę, która zastąpiła rdzennie słowiańskie określenie znanego już u nas wcześniej warzywa.  
It would seem, then, that if any vegetables became widespread in Poland during Queen Bona’s time, they may have included lettuce, leeks, beans and possibly artichokes. Of these, only the leek is part of the standard Polish set of soup veggies used for making broth that is known collectively as ''włoszczyzna''. Yet in this case, it was only the name that came from Italy, replacing an older Slavic term for a vegetable already familiar in Poland.


W każdym razie sam fakt, że jakieś warzywa zaczęto w Polsce uprawiać i jadać mniej więcej za czasów Bony, nie oznacza jeszcze, że sprowadzenie ich nad Wisłę jest akurat jej osobistą zasługą. Kontakty między Polską a Włochami miały miejsce już przed Boną i trwały po jej powrocie do Bari. Samo jej przybycie do Krakowa mogło być przynajmniej częściowo wyrazem ogólnej mody na kulturę włoską. Zygmunt Stary miał już włoskie stroje, włoskie meble, włoskich nadwornych artystów i muzyków, pałac we włoskim stylu to i za żonę wziął sobie Włoszkę.
In any case, the mere fact that certain vegetables began to be cultivated and consumed in Poland around Bona’s time does not necessarily mean that their arrival on the banks of the Vistula was her personal achievement. Polish–Italian ties existed long before Bona and continued after her return to Bari. Her arrival in Cracow may well have been, at least in part, a reflection of the broader vogue for Italian culture. Sigismund I already had Italian garments, Italian furniture, Italian court artists and musicians, a palace in the Italian style so it was only a matter of course that he also took an Italian wife.


Skąd zatem legenda o sprowadzeniu śródziemnomorskich warzyw do Polski właśnie przez Bonę? Najprawdopodobniej narodziła się jako polski odpowiednik analogicznej francuskiej legendy o Katarzynie Medycejskiej. Jeśli we Francji wierzono, iż zdobycze włoskiej kultury kulinarnej zaszczepiła tam renesansowa królowa rodem z Italii, to zapewne wydawało się logiczne, że podobną rolę można było w Polsce przypisać Bonie Sforzy. Wiemy już, że francuska wersja tej legendy narodziła się w dobie Oświecenia. Początków wersji polskiej możemy więc szukać w tej samej epoce.
Where, then, does the legend of Queen Bona introducing Mediterranean vegetables to Poland come from? Most likely, it arose as a Polish counterpart to a similar French legend about Catherine de’ Medici. If the French believed that the culinary riches of Italy had been brought to their country by a Renaissance queen from the peninsula, it must have seemed logical that a similar role could be attributed to Bona Sforza in Poland. We now know that the French version of this legend emerged during the Enlightenment. The Polish version, then, may well have its roots in the same era.


Najstarsza sugestia, jaką znalazłem, że to Bona przywiozła włoszczyznę do Polski, pochodzi z książki Juliana Ursyna Niemcewicza pt. ''Jan z Tęczyna'' z 1824 r. Otóż Niemcewicz – wybitny przedstawiciel polskiego Oświecenia, współautor konstytucji 3 maja 1791 r., osobisty sekretarz Tadeusza Kościuszki, założyciel Ursynowa, pierwszy Polak, który otrzymał amerykańskie obywatelstwo – był też autorem pierwszej polskiej powieści historycznej. Jest to sfabularyzowana wersja prawdziwej historii Jana Baptysty Tęczyńskiego, świetnie zapowiadającego się młodego magnata, który zakochał się w szwedzkiej królewnie Cecylii Wazównie (i to z wzajemnością), ale w 1563 r. nieszczęśliwie zmarł w duńskiej niewoli, zanim zdążył ją poślubić. I to właśnie w pierwszym rozdziale owego romansu możemy znaleźć następujący ustęp:
Najstarsza sugestia, jaką znalazłem, że to Bona przywiozła włoszczyznę do Polski, pochodzi z książki Juliana Ursyna Niemcewicza pt. ''Jan z Tęczyna'' z 1824 r. Otóż Niemcewicz – wybitny przedstawiciel polskiego Oświecenia, współautor konstytucji 3 maja 1791 r., osobisty sekretarz Tadeusza Kościuszki, założyciel Ursynowa, pierwszy Polak, który otrzymał amerykańskie obywatelstwo – był też autorem pierwszej polskiej powieści historycznej. Jest to sfabularyzowana wersja prawdziwej historii Jana Baptysty Tęczyńskiego, świetnie zapowiadającego się młodego magnata, który zakochał się w szwedzkiej królewnie Cecylii Wazównie (i to z wzajemnością), ale w 1563 r. nieszczęśliwie zmarł w duńskiej niewoli, zanim zdążył ją poślubić. I to właśnie w pierwszym rozdziale owego romansu możemy znaleźć następujący ustęp: