Holey Breads: Difference between revisions

Line 103: Line 103:


== ''Obwarzanki'' ==
== ''Obwarzanki'' ==
[[File:Kodeks Behema, folio 246v.jpg|thumb|upright=.7|left|Piekarze krakowscy według miniatury w&nbsp;Kodeksie Baltazara Behema (ok. 1506&nbsp;r.), ''f.'' 246 ''v.''<br />
[[File:Kodeks Behema, folio 246v.jpg|thumb|upright=.7|left|Cracovian bakers in a miniature from the Balthasar Behem Codex (ca. 1506), ''f.'' 246 ''v.''<br />Notice the cauldron with boiling water, which may have been used to parboil the ''obwarzanki''.
Warto zwrócić uwagę na stojący obok pieca kocioł z&nbsp;wrzątkiem, który mógł służyć do obwarzania obwarzanków.]]
Modern Polish cuisine is often described as combining two historical strains: on the one hand, the peasant cuisine, the poor, simple fare based on local and readily available ingredients; and on the other, the lordly cuisine of the nobility, sumptuous, abundant, exotic and following the rule, "pawn yourself, but show yourself". This view is somewhat oversimplified, though. Firstly, what people ate and drank had more to do with their actual income than the estate they were born into (for example, a relatively well-to-do peasant could eat just as well as a medium-income nobleman). And secondly, believe it or not, there were other social groups in Poland than just the peasantry and the nobility. Polish townsfolk, for instance, used to eat too, but they tend to be forgotten when historical Polish cuisine is being discussed. One reason for this may be that Polish towns were mostly populated by ethnic Germans and Jews, so their culinary heritage hasn't been included in the canon of ethnic Polish cuisine, which is mostly rural as a result. But there are at least two domains in which the culinary legacy of Polish towns has survived; these are beer brewing and bread baking. Sure, breweries and bakeries existed in the countryside as well, but it was the urban ones that were famous throughout the nation. The importance of urban bakers is still reflected today in the popularity of Poznań crescent rolls, Toruń gingerbread and yes, Cracovian ''obwarzanki''.
O dzisiejszej kuchni polskiej pisze się, że jest połączeniem dwóch dawnych prądów kulinarnych: kuchni chłopskiej – prostej, ubogiej, ale korzystającej z&nbsp;miejscowych i&nbsp;łatwo dostępnych składników – oraz kuchni pańskiej, szlacheckiej – wystawnej, obfitej, egzotycznej, opartej na zasadzie „zastaw się, a&nbsp;postaw się”. Spore to uproszczenie, bo po pierwsze, różnice dochodowe miały większy wpływ na zwyczaje żywieniowe niż różnice stanowe (bogaty chłop mógł jadać tak samo jak średniozamożny szlachcic); a&nbsp;po drugie, oprócz chłopów i&nbsp;szlachty żyły w&nbsp;Polsce jeszcze inne grupy ludności – w&nbsp;tym mieszczanie, o&nbsp;których w&nbsp;kontekście polskiej kuchni jakoś się zapomina. Pewnie dlatego, że większość polskich mieszczan stanowili Niemcy i&nbsp;Żydzi, a&nbsp;nie ludność polskojęzyczna; efekt jest taki, że kuchnia polska to przede wszystkim kuchnia wiejska. Są jednak co najmniej dwie dziedziny, w&nbsp;których dziedzictwo kulinarne polskich miast przetrwało i&nbsp;ma się dobrze – są to browarnictwo i&nbsp;piekarnictwo. Wprawdzie browary i&nbsp;piekarnie istniały również na wsi, ale to właśnie te miejskie słynęły na cały kraj. O&nbsp;znaczeniu miejskich piekarzy do dziś świadczą poznańskie rogale, toruńskie pierniki i&nbsp;krakowskie obwarzanki.


Najstarsza znana wzmianka o&nbsp;obwarzanku krakowskim pochodzi z&nbsp;XIV&nbsp;w. W&nbsp;księdze rachunkowej, w&nbsp;której zapisywano wydatki dworu królewskiego w&nbsp;czasach Jadwigi i&nbsp;Jagiełły, pod  datą 2 marca 1394&nbsp;r. pojawia się zdanie: „dla królowej pani za obwarzanki (''pro circulis obarzankij'') – 1 grosz.” Słowo „''circulis''” wskazuje, że obwarzanki już wtedy były okrągłe. Podobnie jak precle, były one produktem zarazem postnym, jak i&nbsp;luksusowym,<ref>Balinska, ''op. cit.'', s. 14</ref> a&nbsp;więc godnym królewskiego stołu na przedpościu, które obejmowało akurat 2 marca owego roku. Przedpoście, czyli trzy tygodnie poprzedzające Wielki Post, było okresem postu opcjonalnego. Święta, bądź co bądź, Jadwiga zjadła zatem obwarzanków za jeden grosz i&nbsp;śledzi za trzy grosze; za to przebywającej u&nbsp;niej z&nbsp;wizytą księżnej mazowieckiej, która nie potrzebowała aż tak bardzo pościć, podano już kurczaka.<ref>{{ Cyt
The oldest known mention of the Cracovian ''obwarzanek'' comes from the 14th century. A royal court accounting book from the times of Queen Hedwig and King Vladislav has the following expenditure recorded under the date 2 March 1394: "'''pro circulis obarzankij'', for the Queen – 1 grosch." The Latin word, ''"circulis"'', shows that the breads in question were already round at the time. And the Polish word (''"obwarzanki"'' in modern spelling), shows that they were parboiled (''obwarzane'') before baking. Just like pretzels, they were lean and luxurious goods at the same time,<ref>Balinska, ''op. cit.'', s. 14</ref> which made them the perfect choice for the royal table during Shrovetide, which happened to include the 2 March that year. The Shrovetide was a pre-Lenten period of optional fasting. According to the accounting record from that particular day, Queen Hedwig, who would be later declared Saint Hedwig, ate 1 grosch worth of ''obwarzanki'' and three grosches worth of salted herrings; but the visiting Duchess of Masovia, who wasn't that keen of fasting, was served chicken instead.<ref>{{ Cyt
| nazwisko r = Przezdziecki
| nazwisko r = Przezdziecki
| imię r  = Alexander
| imię r  = Alexander
Line 118: Line 117:
}}</ref>
}}</ref>


[[File:Warwick Goble, Sprzedawca simitów.jpg|thumb|upright=.6|Mężczyzna sprzedający ''simitler'' w&nbsp;Stambule ok. 1906&nbsp;r.]]
[[File:Warwick Goble, Sprzedawca simitów.jpg|thumb|upright=.6|A man peddling ''simitler'' in Istanbul, ca. 1906]]
 
 
Produkcja towarów luksusowych zawsze była lukratywnym biznesem, więc nic dziwnego, że cech piekarzy starał się zmonopolizować sprzedaż obwarzanków na terenie Krakowa. Udało się to w&nbsp;1496 r, kiedy król Jan Olbracht wydał przywilej zezwalający na wypiek pszennego pieczywa – w&nbsp;tym obwarzanków – tylko piekarzom cechowym. Co więcej, obwarzanki można było wypiekać wyłącznie w&nbsp;Wielkim Poście. Przepis ten złagodzono nieco w&nbsp;1720&nbsp;r. (wypiek przez cały rok, ale tylko w&nbsp;dni postne), a&nbsp;ostatecznie zniesiono dopiero w&nbsp;połowie XIX&nbsp;w. Oczywiście nie wszyscy piekarze stosowali się do tych ograniczeń. Do połowy 1561&nbsp;r. na północnych przedmieściach Krakowa (w rejonie dzisiejszego pl. Biskupiego i&nbsp;Pędzichowa) działały zakłady piekarzy niezrzeszonych w&nbsp;cechu, zwanych partaczami. Stosunki między piekarzami cechowymi a&nbsp;partaczami były mniej więcej takie jak między taksówkarzami a&nbsp;kierowcami Ubera, a&nbsp;ich kulminacją było spalenie piekarni partackich w&nbsp;Pędzichowie.<ref>{{ Cyt
Produkcja towarów luksusowych zawsze była lukratywnym biznesem, więc nic dziwnego, że cech piekarzy starał się zmonopolizować sprzedaż obwarzanków na terenie Krakowa. Udało się to w&nbsp;1496 r, kiedy król Jan Olbracht wydał przywilej zezwalający na wypiek pszennego pieczywa – w&nbsp;tym obwarzanków – tylko piekarzom cechowym. Co więcej, obwarzanki można było wypiekać wyłącznie w&nbsp;Wielkim Poście. Przepis ten złagodzono nieco w&nbsp;1720&nbsp;r. (wypiek przez cały rok, ale tylko w&nbsp;dni postne), a&nbsp;ostatecznie zniesiono dopiero w&nbsp;połowie XIX&nbsp;w. Oczywiście nie wszyscy piekarze stosowali się do tych ograniczeń. Do połowy 1561&nbsp;r. na północnych przedmieściach Krakowa (w rejonie dzisiejszego pl. Biskupiego i&nbsp;Pędzichowa) działały zakłady piekarzy niezrzeszonych w&nbsp;cechu, zwanych partaczami. Stosunki między piekarzami cechowymi a&nbsp;partaczami były mniej więcej takie jak między taksówkarzami a&nbsp;kierowcami Ubera, a&nbsp;ich kulminacją było spalenie piekarni partackich w&nbsp;Pędzichowie.<ref>{{ Cyt
| nazwisko = Czaja
| nazwisko = Czaja