The Gastronomic Order of Pomiane: Difference between revisions

Line 373: Line 373:
  }}, tłum. własne }}
  }}, tłum. własne }}


== Kawior i koniak kontra kaszanka i kawa zbożowa ==
== Caviar and Cognac vs Sausage and Vodka ==
W przeciwieństwie do kapituły Orderu Białego Kruka, którego działalność otaczał zawsze nimb tajemniczości na miarę loży wolnomularskiej, Przypkowski od początku zakładał, że głównym celem Orderu Pomiana będzie promocja – przede wszystkim kuchni polskiej na świecie, a trochę też samego Przypkowskiego i jego muzeum. A żeby to się udało, to wiedział, że trzeba było tym pomysłem zainteresować władze państwowe. Tylko jak przekonać komunistów do idei orderu, który wywodził się przecież z feudalnej tradycji zakonów rycerskich? Przypkowski przedstawiał tę ideę jako sposób na naprawę polskiej kuchni, która w czasach budowy komunizmu była już tylko cieniem swej dawnej chwały. Jedzenie w Polsce Ludowej było w powszechnym mniemaniu mało urozmaicone, monotonne, szare i nieciekawe. Przypkowski głosił więc potrzebę „poprawienia kuchni publicznej bez obalenia ustroju”. Pozostawało jeszcze pytanie, z kim we władzach najlepiej o tym projekcie rozmawiać. Pozwólcie więc, iż przypomnę – szczególnie młodszym Czytelnikom – kto wówczas rządził w Polsce.  
W przeciwieństwie do kapituły Orderu Białego Kruka, którego działalność otaczał zawsze nimb tajemniczości na miarę loży wolnomularskiej, Przypkowski od początku zakładał, że głównym celem Orderu Pomiana będzie promocja – przede wszystkim kuchni polskiej na świecie, a trochę też samego Przypkowskiego i jego muzeum. A żeby to się udało, to wiedział, że trzeba było tym pomysłem zainteresować władze państwowe. Tylko jak przekonać komunistów do idei orderu, który wywodził się przecież z feudalnej tradycji zakonów rycerskich? Przypkowski przedstawiał tę ideę jako sposób na naprawę polskiej kuchni, która w czasach budowy komunizmu była już tylko cieniem swej dawnej chwały. Jedzenie w Polsce Ludowej było w powszechnym mniemaniu mało urozmaicone, monotonne, szare i nieciekawe. Przypkowski głosił więc potrzebę „poprawienia kuchni publicznej bez obalenia ustroju”. Pozostawało jeszcze pytanie, z kim we władzach najlepiej o tym projekcie rozmawiać. Pozwólcie więc, iż przypomnę – szczególnie młodszym Czytelnikom – kto wówczas rządził w Polsce.